Wyszukiwarka AI w sklepie internetowym: koszt i wyniki

Jak działa wyszukiwarka AI w Sklepie Żukowscy: klient pisze zdaniem, AI ustawia filtry. Koszt zapytania, tryb awaryjny, raport zapytań i AI Act.

Ilustracja: pole wyszukiwarki sklepu z dymkiem zapytania, z którego wychodzą filtry koloru, ceny i wymiaru, oraz miniaturowe produkty łazienkowe
Ilustracja wygenerowana przez AI

Klient sklepu z wyposażeniem łazienek rzadko zna nazwę kategorii, w której leży to, czego szuka. Wpisuje za to zdanie: „czarna bateria do wanny do 500 zł” albo „szafka z umywalką 80”. Zwykła wyszukiwarka szuka tych słów w nazwach produktów i albo nic nie znajduje, albo zwraca setki przypadkowych pozycji. Filtry działają lepiej, ale trzeba wiedzieć, gdzie kliknąć.

W Sklepie Żukowscy z Giżycka zbudowałem wyszukiwarkę, która rozumie takie zdania. Działa od lipca 2026 r., a właściciel sklepu zgodził się na pokazanie danych z jej pracy.

Punkt wyjścia: klient nie myśli kategoriami

W czerwcu 2026 r. sklep miał 3109 produktów, a wyszukiwarka sprawdzała tylko nazwę, kod i krótki opis. Nie widziała parametrów (kolor, montaż, materiał, wymiary), choć miało je 99% produktów.

Na początku października 2026 r. katalog liczył już 13 334 produkty, ponad cztery razy więcej. Przy setkach baterii czy szafek w jednej kategorii przewijanie listy przestaje działać.

Zamiast gotowej usługi w abonamencie wybrałem własne rozwiązanie: sklep miał dobre dane, zapytanie do modelu AI kosztuje grosze, a ja decyduję, co widzi klient.

Jak działa wyszukiwarka AI w sklepie internetowym

Najważniejsza zasada: AI nie wybiera produktów, tylko tłumaczy zdanie klienta na filtry. Produkty wybiera zwykły kod sklepu z prawdziwego katalogu, więc AI nie pokaże towaru, którego sklep nie ma.

Krok po kroku:

  1. Klient wpisuje zdanie i naciska Enter (podpowiedzi podczas pisania działają bez AI).
  2. Model AI dostaje to zdanie razem z listą kategorii i dozwolonych wartości filtrów, a odpowiada w stałym formacie: kategoria, filtry, słowa kluczowe, cena od–do.
  3. Sklep filtruje katalog tymi warunkami i układa wyniki od najtrafniejszych.
  4. Nad wynikami klient widzi, jak AI zrozumiało pytanie, np. „AI zrozumiała: Baterie wannowe, Czarny, do 500 zł”. Gdy wynik jest dziwny, od razu widać dlaczego.

Część pracy celowo robi zwykły kod, bo jest szybszy, darmowy i zawsze daje ten sam wynik:

  • Marki rozpoznaję według listy marek z bazy sklepu. Na „oltens szafka pod umywalkę” klient dostaje szafki tej marki, a nie wszystkie szafki ze sklepu.
  • Wymiary („brodzik 90x90”, „mam miejsce pod wannę 140 cm”) porównuję z wymiarami produktów, z tolerancją 2 cm.
  • Pisownia bez polskich znaków nie przeszkadza: „wanna wolnostojaca” dawała kiedyś zero wyników, po poprawce 23. Tak samo „jednokomorowy” i „1-komorowy” to dla wyszukiwarki to samo.

Co się dzieje, gdy AI nie jest pewne

Model AI czasem dopisze cechę, o którą klient nie prosił, albo zrozumie pytanie zbyt wąsko. Dlatego wyszukiwarka ma kilka bezpieczników:

  • Poluzowanie warunków po kolei. Gdy komplet warunków daje zero wyników, wyszukiwarka zdejmuje je stopniowo: najpierw nieznane słowa, potem dodatkowe cechy, na końcu kolor i cenę.
  • Uwaga zamiast udawania. Gdy produktu nie ma w danym kolorze albo rozmiarze, klient czyta o tym wprost, a poniżej widzi inne kolory albo najbliższe rozmiary.
  • Pusty wynik, gdy nic nie pasuje. Wcześniej wyszukiwarka zwracała wtedy całą kategorię: na „gres” 88 przypadkowych produktów, bo płytek w sklepie jeszcze nie było. Od 2 września 2026 r. klient dostaje komunikat „Brak dokładnych dopasowań” i podpowiedź, jak zmienić frazę.
  • Ta sama odpowiedź na to samo pytanie. Model AI nie zawsze rozumie to samo pytanie identycznie, więc wyszukiwarka pamięta jego interpretację przez 30 minut. Powtórka trwa ułamek sekundy i nic nie kosztuje.
  • Tryb awaryjny. Gdy główny model nie odpowiada, pytanie trafia do zapasowego modelu innego dostawcy. Gdy i on zawiedzie, sklep szuka zwykłą metodą, po słowach.

Skąd ten punkt? W sierpniu 2026 r., zanim był model zapasowy, AI przez trzy dni nie odpowiadało i sklep szukał tylko po słowach: na „czarna bateria umywalkowa” nie znajdował nic, a po powrocie AI pokazał 956 produktów. Dlatego działanie AI warto regularnie sprawdzać.

Co pokazał raport wyszukiwań

Każde wyszukiwanie zapisuje się anonimowo w panelu sklepu, bez danych klienta. Właściciel widzi najczęstsze frazy i zapytania bez wyników, a raport może pobrać jako plik CSV, np. do kampanii Google Ads.

Wyszukiwarka okazała się ważniejszym kanałem niż czat: w tygodniu 19–25 września 2026 r. czat z asystentem AI miał jedną prawdziwą rozmowę, a wyszukiwarka dziesiątki zapytań. Od 13 września do 16 października raport zapisał 663 wyszukiwania, w tym ok. 200 technicznych powtórzeń (strona wysyłała zapytanie dwa razy, naprawione 16 października).

Przykłady poprawek z 25 września 2026 r.:

Zapytanie klienta Przed poprawką Po poprawce
„Szafka z umywalką oltens 80” 590 szafek we wszystkich szerokościach 153 szafki o szerokości 80 cm
„Bateria kolumnowa” 14 baterii wolnostojących 57 kolumn natryskowych
„Parawan nawannowy 70cm” 15 zestawów wannowych parawany od 78 cm z uwagą o rozmiarze

Najważniejsza lekcja dotyczyła jednak danych, a nie AI. Na „zlewozmywak granitowy” wyszukiwarka pokazywała 6 produktów, choć w sklepie było ich 369. AI rozumiało pytanie bezbłędnie (zlewozmywaki, materiał granit), ale 364 z nich nie miało w danych od dostawcy wpisanego materiału (stan z 2 września 2026 r.).

Właściciel zapytał wtedy, czy pomógłby inny model, na przykład ChatGPT. Nie pomógłby: żaden model nie znajdzie cechy, której nie ma w danych.

Ile kosztuje jedno wyszukiwanie

Pierwsza wersja z lipca 2026 r. działała na modelu Google Gemini 2.5 Flash-Lite: szybkim (ok. 0,9 s) i bardzo tanim. Według cennika Google na dzień 25 października 2026 r. kosztuje 0,10 USD za milion tokenów na wejściu i 0,40 USD na wyjściu. We wrześniu właściciel wybrał model Claude firmy Anthropic: wolniejszy (2–3 s), ale lepiej radzący sobie z podkategoriami i literówkami. Gemini zostało modelem zapasowym.

Modele porównuję na tych samych zapytaniach z raportu, a nie na wrażeniach:

  • 25 września 2026 r.: Claude Sonnet 5 dał 30 trafnych odpowiedzi na 31, a tańszy Claude Haiku 4.5 od 27 do 28. Według szacunku Sonnet kosztowałby ok. 8 USD miesięcznie, Haiku ok. 3 USD, ale 5 USD oszczędności nie było warte gorszych wyników.
  • 29 września 2026 r.: nowszy Claude Sonnet 5.5 dał 85 trafnych odpowiedzi na 86 (Sonnet 5: 84), a mediana czasu odpowiedzi spadła z 2,56 s do 1,84 s przy tym samym koszcie, ok. 0,006 USD za pytanie. Od 30 września wyszukiwarka działa na Sonnecie 5.5.

Według cennika Anthropic na dzień 25 października 2026 r. Sonnet 5.5 kosztuje 2 USD za milion tokenów na wejściu i 10 USD na wyjściu. Jedno wyszukiwanie to ok. 0,006 USD, czyli ok. 2,4 grosza po kursie NBP z 23 października 2026 r. (3,9247 zł), a szacowane 8 USD miesięcznie to ok. 31 zł.

Rachunek za AI jest więc najmniejszą pozycją. Najwięcej kosztuje dopracowanie: od lipca do października wyszukiwarka dostała kilkanaście poprawek, a od końca września każdą sprawdzam na kilkudziesięciu zapytaniach z raportu, zanim trafi do sklepu.

Informacja dla kupującego: szuka AI

Od 2 sierpnia 2026 r. stosuje się art. 50 AI Act. Systemy AI przeznaczone do bezpośredniej interakcji z ludźmi muszą informować, że człowiek ma do czynienia z AI, chyba że jest to oczywiste (ust. 1). Informacja ma być jasna i wyraźna, podana najpóźniej przy pierwszej interakcji i zgodna z wymogami dostępności (ust. 5). Pakiet Omnibus (w mocy od 27 lipca 2026 r.) przesunął m.in. terminy dla systemów wysokiego ryzyka, ale nie ten obowiązek; Komisja Europejska nadal podaje sierpień 2026 r. jako start zasad przejrzystości. Stan na 27 października 2026 r.; to nie jest porada prawna.

Czy wyszukiwarka, która tylko zamienia zdanie na filtry, jest takim systemem? Przepis nie mówi tego wprost. Wybieram ostrożną wersję, bo oznaczenie to kilka linijek kodu:

  • w polu wyszukiwania jest stały znaczek „Wyszukiwarka AI” (na telefonie krótko „AI”),
  • nad wynikami widać „AI zrozumiała:” i filtry, które ustawiło AI.

U siebie dopisz też wyszukiwarkę do polityki prywatności: treść zapytania trafia do dostawcy modelu AI. Więcej o art. 50 piszę w poradzie Chatbot AI a AI Act, a oznaczenia czatu i wyszukiwarki dostosowuję w ramach Pakietu AI Act.

Czy wyszukiwarka AI ma sens w Twoim sklepie

Opłaca się, gdy masz setki albo tysiące produktów z parametrami (kolor, wymiar, materiał), a klienci opisują potrzebę („pod wannę 140 cm”), zamiast znać nazwę modelu. Nie ma sensu, gdy cały asortyment mieści się na jednym ekranie albo klienci kupują po numerze katalogowym.

Nie podam dziś, ile zamówień przyniosła sama wyszukiwarka, bo nie wydzieliłem jej jeszcze w pomiarach.

Lista kontrolna przed wdrożeniem:

  1. Sprawdź, ile produktów w głównych kategoriach ma wpisany kolor, materiał i wymiary.
  2. Zapisuj zapytania anonimowo i co tydzień przeglądaj te bez wyników.
  3. Zaplanuj tryb awaryjny: zapasowy model i zwykłe wyszukiwanie po słowach.
  4. Oznacz wyszukiwarkę jako AI i pokaż klientowi, jak zrozumiała pytanie.
  5. Ustal dzienny limit kosztów i mierz, ile wyszukiwań kończy się dodaniem do koszyka.

Podsumowanie

Wyszukiwarka AI nie zastępuje filtrów ani dobrych danych, tylko ustawia filtry za klienta. W Sklepie Żukowscy jedno wyszukiwanie kosztuje ok. 2,4 grosza, a najwięcej dały poprawki oparte na prawdziwych zapytaniach klientów.

Cały sklep opisuję w realizacji Sklepu Żukowscy. Jeśli chcesz taką wyszukiwarkę u siebie, zobacz usługę Wyszukiwarka i asystent AI w sklepie albo napisz do mnie: sprawdzę Twoje dane i powiem, czy to się opłaci.

Najczęstsze pytania

Usługi związane z tematem

Masz podobny projekt?

Opisz, czego potrzebujesz, a w 24 godziny odeślę wycenę. Nowi klienci dostają 20% rabatu na pierwsze zlecenie.

Wyceń projektUmów rozmowę (20 min)

Czytaj dalej