Umowa na wykonanie strony internetowej: prawa autorskie, domena i dostępy

Co sprawdzić w umowie na wykonanie strony internetowej: przeniesienie praw autorskich i pola eksploatacji, domena na Twoją firmę, hasła, licencje, umowa powierzenia RODO i lista 12 punktów.

Ilustracja: umowa z piórem, pęk kluczy, kłódka i globus z kursorem obok laptopa z układem strony internetowej
Ilustracja wygenerowana przez AI

Strona działa, faktura zapłacona, wszystko gra. Kłopot zaczyna się po dwóch latach, gdy chcesz zmienić wykonawcę: domena jest zarejestrowana na agencję, hasło do panelu ma tylko ona, a w umowie nie ma ani słowa o prawach autorskich. Do takiej sytuacji nie potrzeba złej woli. Wystarczy, że umowa na wykonanie strony internetowej milczy w kilku sprawach.

W tej poradzie pokazuję, na co w takiej umowie patrzę jako wykonawca i co powinno zapalić Ci czerwoną lampkę, gdy siedzisz po stronie zamawiającego. Na końcu jest lista 12 punktów do sprawdzenia przed podpisaniem. Jedno zastrzeżenie: nie jestem prawnikiem i to nie jest porada prawna. Przepisy opisuję według stanu na 24 października 2026 r. Zmiana ustawy o prawie autorskim, która wchodzi w życie 6 listopada 2026 r., nie dotyczy przepisów omawianych w tej poradzie. Przy sklepie, aplikacji albo projekcie za kilkanaście tysięcy złotych daj umowę do przeczytania prawnikowi.

Prawa autorskie: zapłata to nie wszystko

Częste nieporozumienie brzmi: „płacę, więc strona jest moja”. Projekt graficzny, teksty i kod strony zwykle są utworami w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Prawa do nich ma twórca albo jego pracodawca i zostają u niego, dopóki nie przeniesie ich umową. Nie załatwia tego ani przelew, ani przekazanie plików: ustawa mówi wprost, że przeniesienie własności egzemplarza utworu nie przenosi autorskich praw majątkowych (art. 52 ust. 1).

Kluczowe są dwa przepisy:

  • art. 53: umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności,
  • art. 41 ust. 2: umowa obejmuje tylko pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione.

Formę pisemną spełnia własnoręczny podpis (art. 78 Kodeksu cywilnego). Równoważna jest forma elektroniczna, czyli dokument opatrzony kwalifikowanym podpisem elektronicznym (art. 78¹). Akceptacja oferty w mailu tego wymogu nie spełnia. A gdy umowa nie mówi wyraźnie o przeniesieniu praw, ustawa przyjmuje, że twórca udzielił licencji (art. 65).

Przeniesienie praw czy licencja

Przeniesienie praw Licencja wyłączna Licencja niewyłączna
Forma pisemna pod rygorem nieważności (art. 53) pisemna pod rygorem nieważności (art. 67 ust. 5) ustawa nie wymaga formy pisemnej
Czyje są prawa Twoje zostają u wykonawcy zostają u wykonawcy
Czy wykonawca może dać to samo innym nie nie, na polach objętych wyłącznością tak
Na jak długo na stałe jak w umowie, bez zapisu 5 lat jak w umowie, bez zapisu 5 lat

Ostatni wiersz bywa zaskoczeniem. Jeśli licencja nie określa czasu, obowiązuje pięć lat i potem wygasa (art. 66). Licencję udzieloną na czas nieoznaczony twórca może wypowiedzieć, chyba że umowa stanowi inaczej. Gdy umowa nie podaje terminu wypowiedzenia, obowiązuje rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego (art. 68 ust. 1). Licencję na dłużej niż pięć lat po upływie pięciu lat uważa się za udzieloną na czas nieoznaczony, więc wtedy także można ją wypowiedzieć (art. 68 ust. 2).

Licencja nie jest niczym złym: tak działają gotowe motywy, wtyczki i platformy w abonamencie. Przy stronie projektowanej dla Twojej firmy rozsądnym standardem jest jednak przeniesienie praw. U mnie kod zostaje własnością klienta.

Pola eksploatacji i prawo do zmian

Pola eksploatacji to sposoby korzystania z utworu. Ustawa podaje przykłady w art. 50, ale w umowie trzeba je wymienić, bo przeniesienie obejmuje tylko te wpisane. Przy stronie internetowej zwykle przydają się:

  • utrwalanie i zwielokrotnianie dowolną techniką, w tym cyfrową (kopie na serwerze, kopie zapasowe),
  • publiczne udostępnianie w internecie, tak aby każdy miał dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym,
  • wprowadzanie zmian, tłumaczenie i przystosowywanie, przy kodzie także zmiany w programie (art. 74 ust. 4),
  • rozpowszechnianie, w tym użyczenie lub najem, na przykład gdy udostępniasz kod strony innej firmie,
  • użycie grafik z projektu w reklamach, mediach społecznościowych i druku.

Sprzedaż firmy razem ze stroną to z kolei dalsze przeniesienie praw. Ustawa na nie pozwala, chyba że umowa stanowi inaczej (art. 41 ust. 1 pkt 2), więc sprawdź, czy umowa go nie zakazuje.

Dwa zapisy łatwo przeoczyć. Pierwszy to zgoda na opracowania. Jeśli umowa nie stanowi inaczej, twórca zachowuje prawo zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego, nawet po przeniesieniu całości praw (art. 46). Bez tego zapisu przeróbki zlecone innemu wykonawcy mogą wymagać zgody autora.

Drugi to wynagrodzenie. Dopisz, że cena obejmuje wszystkie wymienione pola, bo bez takiego zapisu twórcy przysługuje odrębne wynagrodzenie za korzystanie na każdym polu eksploatacji (art. 45).

Praw osobistych, na przykład do autorstwa, nie da się przenieść (art. 16). Umowa może za to ustalić, czy w stopce zostaje podpis wykonawcy i czy wolno mu pokazać stronę w portfolio.

Motyw, wtyczki, zdjęcia: tego wykonawca nie przeniesie

Przeniesienie praw dotyczy tylko tego, co wykonawca stworzył albo do czego sam ma prawa. WordPress, gotowy motyw, wtyczki, czcionki i zdjęcia ze stocków mają własnych autorów i własne licencje. Do nich dostajesz licencję na zasadach producenta, a nie prawa autorskie.

Dlatego poproś o listę gotowych składników w załączniku do umowy: nazwa, rodzaj licencji, na kogo jest wykupiona, do kiedy działa i ile kosztuje odnowienie. Licencja powinna być na Twoją firmę albo przekazana Ci przy odbiorze. ThemeForest w FAQ licencji pisze na przykład, że jedna licencja motywu obejmuje jedną stronę, a gdy wykonawca kupuje ją dla klienta, licencja w praktyce przechodzi na klienta.

Wiele płatnych wtyczek działa w rocznym abonamencie. Gdy klucz jest na wykonawcę, a współpraca się kończy, strona przestaje dostawać aktualizacje. Ile realnie kosztują odnowienia, liczę w poradzie o kosztach utrzymania strony firmowej.

Osobna sprawa to narzędzia samego wykonawcy, na przykład jego silnik albo biblioteka używana w wielu projektach. Może zostawić je przy sobie i dać Ci licencję. To uczciwe, jeśli umowa wymienia je z nazwy i jasno mówi, na jak długo jest licencja i kiedy można ją wypowiedzieć.

Domena, hosting i dostępy na Twoją firmę

Domena to adres firmy w internecie, więc musi być Twoja. W domenie .pl jej posiadaczem jest abonent. Ustaw jako abonenta swoją firmę i podaj swój adres e-mail, bo NASK w informacjach dla abonentów pisze, że na ten adres przychodzą potwierdzenia zmian. NASK wskazuje też, że na żądanie abonenta rejestrator ma niezwłocznie wydać kod AuthInfo potrzebny do przeniesienia domeny i nie może uzależniać tego od dodatkowych warunków (prawa abonenta domeny .pl). Te prawa ma jednak tylko abonent. Rejestrator nie zmieni abonenta bez jego zgody, więc domeny zarejestrowanej na agencję nie przepiszesz bez jej udziału.

To samo dotyczy hostingu i poczty: konto najlepiej na Twoją firmę. Jeśli wolisz, żeby serwer prowadził wykonawca (sam oferuję domenę i hosting jako osobną usługę), umowa powinna mówić, jak i w jakim terminie przeniesiesz stronę do innego dostawcy.

Pamiętaj też, że przejście praw nie oznacza automatycznie wydania plików (art. 52 ust. 2). Lista dostępów i materiałów do przekazania przy odbiorze powinna więc być w umowie:

  • panel rejestratora domeny i hostingu,
  • panel strony (CMS) z kontem administratora na Twój e-mail,
  • poczta w domenie firmy,
  • narzędzia Google: Search Console, GA4, Tag Manager, Profil Firmy w Google i konto reklamowe, jeśli je zakładano,
  • kod źródłowy (repozytorium albo paczka) i kopia bazy danych,
  • pliki projektu graficznego, jeśli umowa je obejmuje.

W narzędziach Google Twoje konto powinno mieć najwyższe uprawnienia, a wykonawca dostęp jako użytkownik. Hasła przekazujcie przez menedżer haseł, a nie w jednym mailu razem z loginem. Po zakończeniu współpracy zmień hasła i usuń konta, których nikt już nie używa.

Dane klientów: umowa powierzenia (art. 28 RODO)

Gdy strona ma formularz, sklep albo zapisy na newsletter, zbiera dane osobowe. Administratorem tych danych jest Twoja firma. Jeśli wykonawca ma do nich dostęp, bo na przykład utrzymuje serwer, robi kopie bazy albo obsługuje panel zamówień, działa jako podmiot przetwarzający i potrzebujecie umowy powierzenia.

Art. 28 RODO określa, co taka umowa musi zawierać: przedmiot i czas trwania przetwarzania, jego charakter i cel, rodzaj danych i kategorie osób. Wykonawca przetwarza dane tylko na Twoje udokumentowane polecenie, dba o poufność i zabezpieczenia, pomaga Ci obsługiwać żądania klientów, a po zakończeniu usług usuwa albo zwraca dane, zależnie od Twojej decyzji. Z usług innych firm, na przykład hostingu, korzysta tylko za Twoją wcześniejszą pisemną zgodą, szczegółową albo ogólną (art. 28 ust. 2). Umowa ma formę pisemną, w tym elektroniczną (art. 28 ust. 9). Tekst rozporządzenia znajdziesz na stronie UODO.

Gdy wykonawca buduje stronę na danych testowych i nie widzi prawdziwych zgłoszeń, umowa powierzenia zwykle nie jest potrzebna. Zmienia się to w dniu, w którym przejmuje opiekę nad działającą stroną.

12 punktów do sprawdzenia przed podpisaniem

Tę listę możesz przejść z długopisem nad każdą ofertą, także moją. Przy każdym punkcie zadaj jedno pytanie: gdzie to jest w umowie?

  1. Strony i zakres. Pełne dane obu firm, a w załączniku lista podstron i funkcji, CMS oraz informacja, kto dostarcza teksty i zdjęcia.
  2. Przeniesienie praw. Słowo „przeniesienie”, a nie tylko „licencja”, i podpis własnoręczny albo kwalifikowany podpis elektroniczny.
  3. Pola eksploatacji. Wymienione wprost, łącznie z udostępnianiem w internecie i wprowadzaniem zmian.
  4. Zgoda na opracowania. Możesz zlecić zmiany innemu wykonawcy bez pytania autora o zgodę.
  5. Moment przejścia praw i cena. Prawa przechodzą najpóźniej z zapłatą całości, a cena obejmuje wszystkie pola eksploatacji. Bez zapisu prawa przechodzą z chwilą przyjęcia utworu (art. 64).
  6. Gotowe składniki. Lista motywów, wtyczek, czcionek i zdjęć z licencjami na Twoją firmę albo przekazywanymi przy odbiorze.
  7. Domena. Abonentem jest Twoja firma, a e-mail kontaktowy należy do Ciebie.
  8. Hosting i poczta. Na kogo jest konto, kto płaci i jak przenieść stronę do innego dostawcy.
  9. Dostępy i pliki. Lista kont i materiałów do wydania przy odbiorze: CMS, Google, kod źródłowy, baza danych, pliki projektu.
  10. Odbiór i poprawki. Etapy, terminy, liczba rund poprawek i czas na zgłoszenie uwag. U mnie w cenie są dwie rundy poprawek projektu.
  11. Błędy po odbiorze i opieka. Przez ile miesięcy wykonawca poprawia błędy bez dopłaty, ile kosztuje opieka i jak szybko reaguje.
  12. Dane osobowe i rozstanie. Umowa powierzenia, jeśli wykonawca ma dostęp do danych, i zapis, co dostajesz przy zakończeniu współpracy.

Brak któregoś punktu nie musi przekreślać oferty. To sygnał, żeby dopytać i poprosić o poprawkę przed podpisaniem, a nie po pierwszym sporze. Jeśli po starcie wolisz oddać aktualizacje i kopie zapasowe w jedne ręce, opieka techniczna kosztuje u mnie od 149 zł netto miesięcznie.

Podsumowanie

Dobra umowa na wykonanie strony internetowej mieści się na kilku stronach: przeniesienie praw na piśmie z polami eksploatacji, domena na Twoją firmę, lista dostępów i licencji oraz umowa powierzenia, gdy w grę wchodzą dane klientów. Przy większym projekcie daj ją jeszcze do przeczytania prawnikowi.

Jeśli planujesz nową stronę, zacznij od strony firmowej pod klucz z kodem, który zostaje Twoją własnością. Orientacyjny koszt sprawdzisz w cenniku, a wycenę dostaniesz w 24 godziny: napisz do mnie.

Najczęstsze pytania

Usługi związane z tematem

Masz podobny projekt?

Opisz, czego potrzebujesz, a w 24 godziny odeślę wycenę. Nowi klienci dostają 20% rabatu na pierwsze zlecenie.

Wyceń projektUmów rozmowę (20 min)

Czytaj dalej