Jak sprawdzić stronę firmy za darmo: 30 testów w 30 sekund
Jak sprawdzić stronę firmy za darmo: szybkość w Google, SEO, bezpieczeństwo, dostępność, pocztę w domenie i widoczność w AI. Co oznaczają wyniki i co poprawić najpierw.
Klient, który wchodzi na stronę Twojej firmy z telefonu, decyduje w kilka sekund. Jeśli strona ładuje się długo, przeskakuje albo przeglądarka ostrzega przed niebezpiecznym połączeniem, klient wraca do wyników wyszukiwania i dzwoni do konkurencji. Ty o tym nie wiesz, bo nikt nie dzwoni z informacją, że rezygnuje.
Dobra wiadomość: większość takich problemów da się wykryć automatycznie, za darmo i w pół minuty. W tym tekście pokazuję, jak to zrobić, co oznaczają poszczególne wyniki i od czego zacząć poprawki.
Jak sprawdzić stronę w 30 sekund
Najszybciej zrobisz to w moim narzędziu Zbadaj stronę. Wpisujesz adres i po kilkudziesięciu sekundach dostajesz wynik od 0 do 100 w sześciu obszarach: szybkość, SEO, bezpieczeństwo, dostępność, widoczność w AI oraz domena i poczta. Przy każdym problemie jest krótkie wyjaśnienie i podpowiedź, jak go naprawić.
Narzędzie sprawdza tylko to, co strona pokazuje każdemu odwiedzającemu, więc możesz zbadać także stronę konkurencji. Szybkość mierzy Google PageSpeed Insights w wersji na telefon. Raport ma własny link, ważny przez 30 dni, który możesz wysłać wspólnikowi albo osobie, która robiła Ci stronę.
Jeśli wolisz narzędzia Google, sprawdź stronę w PageSpeed Insights i w Google Search Console. Pokazują dużo, ale nie mówią nic o poczcie w domenie ani o nagłówkach bezpieczeństwa, a wyniki trzeba umieć przeczytać.
Co oznaczają wyniki: obszar po obszarze
1. Szybkość na telefonie
Google ocenia szybkość trzema wskaźnikami, nazywanymi Core Web Vitals:
- LCP (Largest Contentful Paint), czyli czas do wyświetlenia głównej treści. Dobry wynik to do 2,5 s, słaby powyżej 4 s.
- CLS (Cumulative Layout Shift), czyli to, jak bardzo treść przeskakuje podczas ładowania. Dobry wynik to do 0,1.
- INP (Interaction to Next Paint), czyli jak szybko strona reaguje na kliknięcie. Dobry wynik to do 200 ms. Mierzy się go u prawdziwych użytkowników, więc w teście zastępuje go czas blokowania przez skrypty (TBT).
Szybkość to jeden z sygnałów, które Google bierze pod uwagę, ale ważniejsze jest to, że wolna strona traci klientów niezależnie od pozycji w wynikach. Najczęstsze przyczyny to za duże zdjęcia, ciężki motyw z wieloma wtyczkami, slajdery na górze strony i kilka rodzajów czcionek. Jak rozwiązałem to na własnej stronie, opisałem w case study szybkości.
2. SEO, czyli widoczność w Google
Tu narzędzie sprawdza podstawy, bez których trudno o dobrą pozycję:
- Tytuł strony ma najlepiej 30–60 znaków i zaczyna się od usługi i miejsca, np. „Remonty łazienek Giżycko | Nazwa firmy”.
- Opis (meta description) ma 120–160 znaków i zachęca do kliknięcia w wynikach wyszukiwania.
- Jeden nagłówek H1 mówi, czego dotyczy strona.
- Mapa strony (sitemap.xml) i poprawny robots.txt pomagają Google znaleźć wszystkie podstrony.
- Dane strukturalne opisują firmę, usługi i opinie w formacie, który rozumieją wyszukiwarki.
Szczególnie uważaj na znacznik noindex. To częsta pozostałość po budowie strony: wykonawca blokuje indeksowanie na czas prac i zapomina zdjąć blokadę. Strona wygląda normalnie, ale Google jej nie pokazuje.
3. Bezpieczeństwo
Podstawą jest HTTPS ze stałym przekierowaniem z wersji http:// i certyfikatem, który odnawia się automatycznie. Gdy certyfikat wygaśnie, przeglądarka wyświetli pełnoekranowe ostrzeżenie i mało kto kliknie dalej.
Drugą warstwą są nagłówki bezpieczeństwa, czyli krótkie instrukcje dla przeglądarki: HSTS wymusza szyfrowane połączenie, CSP ogranicza skutki wstrzyknięcia obcego kodu, X-Frame-Options chroni przed osadzaniem strony w cudzej ramce. Ich ustawienie to zwykle kilka linijek w konfiguracji serwera, a wyraźnie utrudniają typowe ataki. Narzędzie sprawdza też, czy serwer nie zdradza wersji oprogramowania i czy strona nie ładuje zasobów przez niezabezpieczone http://.
Plik security.txt jest opcjonalny. Podaje adres, na który można zgłosić znalezioną lukę, zamiast publikować ją od razu w internecie.
4. Dostępność
Narzędzie sprawdza, czy w kodzie jest oznaczony język strony, czy da się ją powiększać na telefonie i czy obrazki mają opisy alternatywne. Do tego dochodzi wynik dostępności z Google. Od 28 czerwca 2025 r. część firm ma też prawny obowiązek zapewnienia dostępności, przede wszystkim sklepy internetowe. Kogo to dotyczy, opisałem w osobnym artykule o dostępności stron.
5. Widoczność w AI
Coraz więcej klientów pyta o firmy ChatGPT, Perplexity i Copilota. Narzędzie sprawdza, czy dane strukturalne opisują firmę (nazwa, adres, telefon, obszar działania), czy robots.txt nie blokuje robotów wyszukiwarek AI i czy jest plik llms.txt. Co realnie daje ten plik, a czego nie, wyjaśniam w tekście o llms.txt.
6. Domena i poczta
To obszar, o którym właściciele firm myślą najrzadziej, a który bezpośrednio wpływa na sprzedaż. Rekordy SPF i DMARC mówią serwerom pocztowym, kto może wysyłać maile w imieniu Twojej domeny. Bez nich oferty i faktury częściej lądują w spamie, a oszust łatwiej podszyje się pod Twój adres. Jak to ustawić krok po kroku, opisałem w artykule o mailach w spamie.
Jak liczę wynik ogólny
Wynik ogólny to średnia ważona sześciu obszarów: szybkość i SEO po 25%, bezpieczeństwo 20%, a dostępność, widoczność w AI oraz domena i poczta po 10%. Szybkość i SEO mają największą wagę, bo najmocniej wpływają na to, czy klient w ogóle trafi na stronę i na niej zostanie.
Wynik powyżej 90 oznacza, że strona jest technicznie w dobrej formie. Wynik 50–89 to typowa strona firmowa z kilkoma zaniedbaniami. Poniżej 50 coś poważnie przeszkadza klientom albo Google.
Co poprawić najpierw
Jeśli raport pokazuje dużo uwag, nie poprawiaj wszystkiego naraz. Proponuję taką kolejność:
- Wyniki pilne. Noindex, brak HTTPS, wygasający certyfikat, błąd serwera. To blokuje klientów albo Google tu i teraz.
- Szybkość na telefonie. Zwłaszcza LCP powyżej 4 s i przeskakujący układ.
- Podstawy SEO. Tytuł, opis, nagłówek H1, mapa strony.
- Poczta w domenie. SPF i DMARC to jednorazowa zmiana w DNS, a maile przestają trafiać do spamu.
- Nagłówki bezpieczeństwa i dodatki dla AI. Ważne, ale mniej pilne niż reszta.
Czego automatyczny audyt nie powie
Narzędzie dobrze wykrywa błędy techniczne, ale nie oceni treści. Nie powie, czy oferta jest jasna, czy zdjęcia budzą zaufanie, czy formularz nie zniechęca liczbą pól i czy klient od razu znajdzie numer telefonu. Automatyczne testy dostępności wykrywają też tylko część problemów, resztę trzeba sprawdzić ręcznie, np. obsługę strony samą klawiaturą.
Dlatego traktuj wynik jako listę kontrolną, a nie ocenę całej strony. Strona z wynikiem 95 może źle sprzedawać, a strona z wynikiem 70 może przynosić dużo zapytań, bo ma świetną ofertę.
Ile kosztuje poprawa wyników
To zależy od tego, co wyszło w raporcie. Dla orientacji moje ceny netto:
- drobne poprawki techniczne (nagłówki, przekierowania, rekordy poczty) robię w ramach opieki technicznej od 149 zł miesięcznie,
- audyt bezpieczeństwa z raportem i poprawkami kosztuje od 990 zł,
- dostosowanie do WCAG kosztuje od 1 490 zł,
- SEO to od 790 zł miesięcznie, a sam audyt od 990 zł,
- gdy stara strona jest wolna i trudna do poprawienia, modernizacja kosztuje od 2 900 zł.
Zbadaj swoją stronę
Sprawdź swoją stronę za darmo, a pod wynikiem wyślij mi raport jednym kliknięciem. W 24 godziny odpiszę, które poprawki dadzą najwięcej i ile kosztują. Nowi klienci dostają rabat 20% na pierwsze zlecenie.
Najczęstsze pytania
Tak. Moje narzędzie wysyła około 6 zwykłych zapytań, tyle co jeden odwiedzający: pobiera stronę, wersję http://, robots.txt, mapę strony, llms.txt i security.txt. Nie szuka luk, nie skanuje portów i niczego nie zapisuje na Twoim serwerze.
Mój wynik łączy pomiar Google z ponad 30 testami SEO, bezpieczeństwa, dostępności, poczty i widoczności w AI. Sam pomiar szybkości w PageSpeed potrafi różnić się o kilka punktów między kolejnymi próbami, bo zależy od obciążenia serwerów i sieci.
Zacznij od wyników oznaczonych jako pilne: wyłączenie z Google (noindex), brak HTTPS, wygasający certyfikat. Potem szybkość na telefonie, podstawy SEO i rekordy poczty. Nagłówki bezpieczeństwa i dodatki dla AI możesz zrobić na końcu.
Nie. Narzędzie dobrze wyłapuje błędy techniczne, ale nie oceni, czy treść przekonuje klientów, czy formularz jest wygodny i czy oferta jest jasna. Dlatego po audycie warto, żeby ktoś przejrzał stronę oczami klienta.
Usługi związane z tematem
Masz podobny projekt?
Opisz, czego potrzebujesz, a w 24 godziny odeślę wycenę. Nowi klienci dostają 20% rabatu na pierwsze zlecenie.


